Virtus.pro triumfuje na DreamHack Masters Las Vegas

Polscy mistrzowie Counter-Strike’a: Global Offensive znów sięgnęli po złoto na międzynarodowym turnieju. Tym razem Virtus.pro po dotarciu do wielkiego finału DreamHack Masters Las Vegas już nie odpuścili i pokonali SK Gaming. Gracze oprócz złota otrzymali 200,000 dolarów nagrody. Od początku roku zarobili już 550,000 dolarów.

Złota Piątka, bo tak nazywani są gracze Virtus.pro, byli jedynymi Polakami obecnymi w Las Vegas. Od początku stawiano ich w roli głównych faworytów, a dodatkowo sami zapowiadali poprawę za przegrany niedawno finał ELEAGUE Major. NEO, pasha, TAZ, byali, Snax oraz kuben (trener) awansowali do fazy pucharowej z 2. miejsca w grupie. Na tym etapie musieli uznać wyższość Gambit Esports.

Fazę play-off rozpoczęli od ćwierćfinału z mousesports, któremu nie pozostawili wielu złudzeń i awansowali po zwycięstwie 2:0. Z kolei półfinał był zapowiadanym rewanżem na duńskim Astralis za przegrany finał ELEAGUE. Skandynawowie zostali zdeklasowani, mimo że spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1.

W finale Virtus.pro uporało się z brazylijskim składem SK Gaming. Mecz zakończył się wynikiem 2:1. Dzięki temu Polacy powrócili na mistrzowski tron na scenie CS:GO.

Virtusi są jedynym składem na świecie, który tak długo gra najwyższym poziomie w niezmienionym składzie. W dużej mierze dzięki tej stabilności pod koniec 2016 roku rosyjska organizacja postanowiła przedłużyć kontrakty z graczami. NEO i spółka otrzymali aż czteroletnie umowy, co jest absolutnym rekordem w e-sporcie.

Ponadto prawdopodobnie jest to także najwyższy kontrakt w historii. Oto co kilkanaście dni temu w jednym z wywiadów powiedział Anton Cherepennikov, współwłaściciel holdingu ESForce (właściciel Virtus.pro).

Średnie wynagrodzenie gracza e-sportowego w Virtus.pro wynosi 10,000 euro. Jeżeli mówimy o supergwiazdach, to są tacy, którzy zarabiają więcej niż 20,000 euro na miesiąc i mają podpisane długoterminowe kontrakty na kilka lat.

Może to oznaczać, że polscy zawodnicy CS:GO zarabiają miesięcznie już znacznie więcej niż duża część piłkarzy w ekstraklasie. Do tego dochodzą nagrody pieniężne zdobywane na turniejach. Virtus od początku roku zainkasowało już ponad 2 miliony złotych.

0 Komentarzy Dodaj swój komentarz →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − 4 =