Edukacja dzieci i nastolatków to obowiązek branży e-sportowej

Sport elektroniczny oraz gaming w szybkim tempie zyskują na znaczeniu w Polsce i na świecie. Łącznie stanowią już znaczącą część współczesnej rozrywki młodych osób. Nastolatkowie śledzący grę oraz życie profesjonalnych graczy coraz częściej marzą o takim kierunku swojego życia. Ten trend będzie rósł z każdym rokiem, a to wiąże się z pewnymi zagrożeniami. Branża e-sportowa musi wziąć część odpowiedzialności na siebie i edukować najmłodszych oraz ich rodziców.

Jeżeli weźmiemy pod uwagę ile młodych chłopaków oraz dziewczyn gra w piłkę nożną, a jaki procent uprawia ten sport później na profesjonalnym i światowym poziomie, to wniosek będzie jeden – niewielu. Dokładnie ta sama zasada obowiązuje w sporcie elektronicznym. Zwiększająca się ilość graczy podnosi próg wejścia, chociażby na poziom półprofesjonalny. To oczywiście świetna wiadomość dla branży.

Każdy zgodzi się z tym, że e-sport i sport to nie to samo z fizycznego punktu widzenia. W związku z tym 10, 13 czy 15-latkowie trenujący w lokalnym klubie piłkarskim, nawet jeśli nie uda im się zrobić kariery, robią coś dobrego dla swojego ciała i organizmu. Nie możemy tu mówić o negatywnym wpływie tego zajęcia na zdrowie. W przypadku sportu elektronicznego sytuacja nie jest tak prosta. Tryb życia prowadzony za biurkiem do niczego dobrego nie prowadzi.

Polscy fani to w większości osoby pełnoletnie, ale 54% stanowią nastolatkowie w wieku 13-19 lat. Tak wynika z raportu ARC Rynek i Opinia, przygotowanego wspólnie z agencją Gameset. To właśnie w tej grupie znajdują gracze, którzy być może za parę lat zawojują wirtualne areny zmagań. Co ważne, raport firmy Nielsen Esports podaje, że grono fanów e-sportu na całym świecie się poszerza. Mimo że widownia pozostaje zdominowana przez płeć męską, to wśród nowych osób zainteresowanych tematem odsetek kobiet jest już wyższy. Ponadto nowi fani są coraz młodsi. Z roku na rok uwaga dzieci w większym stopniu będzie skupiać się na sporcie elektronicznym, bo we współczesnych świecie to w końcu ich naturalne środowisko.

Fot. Super League Gaming

Istnieje wiele zagrożeń wynikających z niekontrolowanego dążenia do zostania profesjonalnym graczem, czy nawet streamerem. Nie będę ich wszystkich wymieniał, ale problemy z nauką, niezdrowy tryb życia czy uzależnienie od gry, to oczywiste skojarzenia. Każde z nich gdzieś tam czyha na młode osoby pochłonięte wizją „esportowego snu”. Dlatego ta kwestia musi być regularnie poruszana nie tylko przez takie stowarzyszenia jak Esports Association, ale całą branżę – media, kluby e-sportowe, organizatorów wydarzeń, a nawet sponsorów. Tego wymaga dobro całej branży oraz jej wizerunek.

Na każdym kroku należy zaznaczać, że to nie tylko gra, ale i szereg innych, często pomijanych aspektów przez najmłodszych graczy. Jednym z nich jest umiejętność komunikacji, która jest ważna nie tylko w grze, ale i w realnym świecie. Zdrowe odżywianie oraz aktywność fizyczna – to kolejne żelazne zasady najlepszych graczy na świecie. Pod tym kątem nie ma żadnej różnicy od klasycznego sportu. Problem jest w tym, że z takim obrazem e-sportu mamy do czynienia tylko na najwyższym poziomie. A w końcu trzeba grać, żeby stawać się coraz lepszym.

Właśnie dlatego równie świadomi tego, czym jest e-sport, muszą być rodzice, którzy zadbają o zrównoważony rozwój dzieci. Obojętność lub negowanie tego zainteresowania byłoby najgorszym, co mogliby zrobić. Ich obowiązkiem jest również uświadamianie młodym, że w drodze na szczyt najważniejszy jest właściwy tryb życia i nauka, a e-sport nie kończy się na graczach. To także możliwość budowania kariery zawodowej w wymarzonej branży.

Sergiusz Lelakowski oraz ja podczas OKSE 2017. Fot. Esports Association

W 2017 roku podczas Ogólnopolskiego Kongresu Sportów Elektronicznych w Katowicach wziąłem udział w dyskusji na temat „Sport elektroniczny jako element gospodarki opartej na wiedzy. Nowe miejsca pracy i profesje”. Razem ze współrozmówcami zwróciliśmy uwagę na fakt, że e-sport to świetne środowisko do rozwijania swoich kompetencji w bardzo różnych dziedzinach. Dziennikarstwo, marketing, sprzedaż, trenowanie, komentowanie, realizacja TV, zarządzanie i tak dalej i tak dalej – to tylko mała część całości.

E-sport może i powinien być dla młodych źródłem zainteresowania wieloma dziedzinami życia. Aby tak było, potrzebna jest edukacja oraz uświadamianie. I to jest wciąż jedno z wyzwań stojących przed branżą, która skupiając się na rozwoju nie może zapomnieć o tym elementarnym punkcie.

0 Komentarzy Dodaj swój komentarz →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

thirteen − seven =